Uregulowanie rynku hazardowego w Polsce za pośrednictwem sławnej Ustawy Hazardowej zgodnie z którą od kwietnia 2017 roku zakłady hazardowe w naszym kraju mogą organizować jedynie podmioty posiadające licencję Ministerstwa Finansów wyszło z pożytkiem dla całej branży pozwalając wyeliminować tzw. szarą strefę (firmy oferujące usługi polskim klientom, ale nie mające ani siedziby ani żadnej licencji w Polsce).

bukmacherzy w polsce
Duże wpływy do budżety od leganych bukmacherów w Polsce

Zalety nowej ustawy hazardowej

Uregulowanie rynku i postawienie jednakowych warunków wszystkim podmiotom które chciałyby na nim działać wpłynęło pozytywnie na poziom konkurencyjności, zagwarantowało również większe wpływy do budżetu i sprawiło, że klienci zyskali większą przejrzystość na temat tego, które firmy działają legalnie i gra u których nie będzie rodziła żadnych problemów dla samego klienta (zarówno pod kątem prawnym jak również w kwestii bezpieczeństwa deponowanych przez niego środków).

Szacuje się, że tylko w 2018 roku obroty legalnie działających w Polsce bukmacherów osiągnęły około 5,1 miliardów złotych co stanowi wzrost o prawie 2 miliardy złotych w porównaniu do roku 2017. Gołym okiem widać, że branża rozwija się dynamicznie i ten trend powinien zostać utrzymany także w kolejnych latach. Wzrost obrotów legalnych bukmacherów to również dobra informacja dla budżetu państwa (zwiększone wpływy z podatków), klubów sportowych (większe nakłady na sponsoring), czy wreszcie samych klientów (więcej środków na inwestycje w rozwój oferty, nowe technologie, itp.).

Przypadek lidera polskiego rynku zakładów sportowych jakim jest STS pokazuje, że przy wzroście obrotów rosą również inwestycje – STS jako pierwszy polski bukmacher zaczął niedawno świadczyć usługi na zagranicznych rynkach. Jeszcze kilka lat temu taka sytuacja była nie do pomyślenia.

Dziś, z perspektywy czasu można powiedzieć, iż wprowadzenie uchwały hazardowej w życie pozwoliło złapać oddech polskim podmiotom, które dzięki wyrównaniu szans mogły zdecydowanie postawić na rozwój widoczny choćby na przykładzie STS, który nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.